Nasi Au-Pairs  »  Agnieszka Dończyk


Agnieszka Dończyk - Gdynia, pomorskie

Rodzina goszcząca : Staten Island, stan Nowy Jork

Dzieci pod opieką: 4 dzieci: dziewczynki (8 i 12 lat), chłopcy (3,5 i 5 lat)

Pobyt roczny: XII 2005 – XII 2006


Moje rady dla nowych au pair.
 
Przed wyborem rodziny upewnij się, ile godzin będziesz pracować, czy będziesz mieć wolne weekendy, jakie będą Twoje obowiązki, czy w pobliżu jest szkoła lub biblioteka, co lubią dzieci i jak spędzają czas wolny. Warto wiedzieć, czy rodzina często podróżuje i czy będziecie mogły jeździć wspólnie z nimi. Zapytaj, czy któreś z dzieci ma jakieś problemy wychowawcze.

Twój sposób na czas wolny jako au pair.
 
Zajęcia w bibliotece, oglądanie filmów z host mamą, wypady na Manhattan, zakupy, spacery.

Czy warto chodzić na spotkania dla au pair organizowane przez koordynatorkę?
 
Oczywiście, że tak. Poznałam dzięki nim wiele nowych osób.

Co było dla Ciebie niemiłym zaskoczeniem?
 
Nawyki żywieniowe Amerykanów oraz brak pomocy ze strony pierwszej koordynatorki – na szczęście druga robiła wszystko, co w jej mocy, aby uprzyjemnić nasz pobyt w Stanach.

Czy wiele zwiedziłaś?
 
Tak, byłam w Waszyngtonie, nad wodospadem Niagara, w Chicago i Wisconsin.

Warto wyjechać?
 
Tak, ten rok zmienił wiele w moim życiu, stałam się bardziej otwarta. Po zakończeniu programu mam zamiar spróbować swoich sił gdzieś w Europie! Wycieczki organizowaliśmy wspólnie ze znajomymi.

Nasi AU-PAIRS

Warto wyjechać? Warto. Ten wyjazd całkowicie zmienił moje życie. Zdecydowałem się na studia w Wielkiej Brytanii. Przed wyjazdem myślałem, że wrócę do Polski i będę studiował filologię angielską.
Łukasz Ponczek


Czy jesteś zadowolona ze szkolenia w Nowym Jorku? Pobyt w hotelu w centrum Manhattanu był niesamowitym przeżyciem. Szkolenie sprowadziło się do zdobycia informacji o udzielaniu pierwszej pomocy, szoku kulturowym, sposobach na radzenie sobie z problemami. Ważne jest, aby przywieźć ze sobą Orientation Project.
Magdalena Okrój


Czy jesteś zadowolona z wyboru rodziny? Po przyjeździe do pierwszej rodziny okazało się, że nie pasujemy do siebie i mamy odmienne zdanie w wielu sprawach. Kiedy podejmowałam decyzję o zmianie rodziny, przeważyło to, w jaki sposób ze mną rozmawiali, jak odnosili się do mnie. Z drugiej rodziny jestem zadowolona. Mimo że czasami bywa ciężko, wszystko wynagradza ich otwartość, troskliwość wobec mnie i to, że traktują mnie jak córkę.
Kinga Malinowska