Nasi Au-Pairs » Anna Helak
Anna Helak - Drawsko Wybudowanie, wielkopolskie
Rodzina goszcząca : Sacramento, stan Kalifornia
Dzieci pod opieką: 1 dziecko: dziewczynka (2 miesiące)
Pobyt dwuletni: VI 2006 – VI 2008
Bardzo miłe – wymieniliśmy się upominkami, panowała prawdziwie rodzinna atmosfera. Jestem gadułą, więc największy stres miałam z powodu mojego angielskiego, ale teraz rozmawiamy już o wszystkim.
Co należy do Twoich obowiązków?
Opieka przez ok. 10 godzin dziennie nad Grace, która ma obecnie 11 miesięcy, raz w tygodniu pranie jej rzeczy. Z własnej inicjatywy wynoszę śmieci, ładuję i rozładowuję zmywarkę, odbieram pocztę i pomagam przy obiedzie.
Jak spędzasz czas wolny?
Dwa razy w tygodniu chodziłam na bezpłatny kurs angielskiego, uczęszczam na siłownię, codziennie chodzę na spacery do parku, a w weekendy spotykam się ze znajomymi – chodzimy do kina, na imprezy typu „salsa night” albo „rock night”. Stworzyłam EuroTeam – alternatywę dla licznych tutaj brazylijskich au pair. Staram się jednak nie rozmawiać zbyt wiele z Polakami, bo przyjechałam tutaj, aby opanować biegle angielski.
Jak założyłaś konto w banku?
Polecam Bank of America. Ma dużo bankomatów, wszystko sprawnie załatwiają. Do banku trzeba przynieść paszport i dodatkowy dokument tożsamości, formalności trwają 10 minut, a po kilku dniach otrzymuje się kartę płatniczą. Bank może od Was wymagać wpłaty określonej sumy pieniędzy na konto.
Czy jesteś zadowolona z postępów w angielskim?
Tak, chociaż nadal miewam problemy. Nie przejmuję się jednak, bo połowa Amerykanów nie zna poprawnej angielszczyzny.
Jak program au pair zmienił Ciebie i Twoje życie?
Nauczyłam się jeździć po ośmiopasmowej autostradzie! Jestem pewniejsza siebie, dowartościowana. Chcę spędzić dwa lata jako au pair, a potem zorganizować sobie praktyki zawodowe w jakiejś amerykańskiej firmie.
Najmilsza chwila.
Kiedy host mama powiedziała, że są ze mnie zadowoleni i właściwie to chcieliby zapytać, czy nie zostałabym z nimi na kolejny rok.
Największy problem.
Amerykańskie jedzenie! Tyje się od samego patrzenia.
Najwspanialsze przeżycie.
Wschód słońca nad Wielkim Kanionem Kolorado.
Moje rady.
Jak już będziesz w Stanach: nie pij coca-coli, nie jadaj w fast foodach, unikaj amerykańskich słodyczy, pij dużo wody i kup sobie wagę.
Chodź dużo pieszo, zapisz się na siłownię.
Znajdź sklep z produktami europejskimi, tam kupuj chleb i słodycze.
Bądź miła dla sąsiadów, pewnego dnia możesz potrzebować ich pomocy.
Rób dużo zdjęć.
Zaprzyjaźnij się z au pair z Europy oraz Meksykanami – organizują świetne imprezy. Kosmetyki lepiej przywieź z Polski – na wszelki wypadek weź ze sobą Nizoral.
Weź ze sobą trochę pieniędzy, nigdy nie wiadomo, czego zapomniałaś z domu. Zapisz się na bezpłatne kursy – poznasz ludzi i dokształcisz się.
Rób zakupy na wyprzedażach.
Wyrób sobie karty stałego klienta w sklepach, które często odwiedzasz.
Buduj zaufanie między Tobą a Twoją nową rodziną – będziesz mniej tęsknić.
Nie zamykaj się w pokoju, uczestnicz w życiu rodzinnym.
Chodź często do kina i zapisz się do najbliższej biblioteki – będziesz mogła wypożyczać filmy za darmo.
Poproś znajomych z Polski, aby przysłali czasem kartkę lub list – miło jest dostać pocztą coś więcej niż wyciąg z banku.
Znajdź sobie nowe hobby – moim jest joga, a właściwie instruktor jogi .
Zbuduj wokół siebie grupę przyjaciół – będziecie razem spędzać czas, podróżować, plotkować i podtrzymywać się na duchu.
