Nasi Au-Pairs  »  Jakub Porębski


Jakub Porębski - Tarnów, małopolskie

Rodzina goszcząca : Briarcliff Manor, stan Nowy Jork

Dzieci pod opieką: 4 dzieci: chłopcy (4, 7, 10 i 12 lat)

Pobyt roczny: IX 2005 – IX 2006


Czy jesteś zadowolony ze swojej rodziny goszczącej?
 
Trochę tak, trochę nie. Mieszkali w fajnym miejscu, mieli fajne pomysły, ale pewnych spraw nie dogadaliśmy na etapie wyboru rodziny i później wyszły problemy. Z host tatą mogłem konie kraść, był pomocny we wszystkim. Host mama po pół roku zaczęła się bawić w żandarma. 4 dzieci to duża odpowiedzialność, ale też dobra szkoła i doświadczenie, które procentuje.

Na co zwrócić uwagę przy wyborze rodziny goszczącej?
 
Nie spieszcie się i pytajcie o wszystko. Pozornie drobne rzeczy, jak samochód, telefon czy komputer, okażą się potem najistotniejsze. Pytajcie dużo o dzieci, metody wychowawcze – jeśli są inne niż Wasze, będziecie się męczyć. Nie róbcie z siebie ideału i cierpliwie szukajcie tej najlepszej rodziny.

Czy możesz polecić region, w którym mieszkałeś jako au pair?
 
Nowy Jork jest super. Zupełnie inny świat, miejsca, które do tej pory widziało się tylko w telewizji. Pobyt tam był dla mnie odskocznią od rzeczywistości. Po kilku miesiącach – stał się miejscem odpoczynku dla typowego mieszczucha po tygodniu pracy.

Czy warto przywieźć jakiś prezent dla rodziny?
 
Tak, najlepiej aby były to osobne upominki dla każdego, choćby jakiś drobiazg.

Co było dla Ciebie najtrudniejsze?
 
Adaptacja. To zupełnie nowy świat. Początki są trudne, ale i przyjemne. Rodziny bywają różne, jedne traktują au pair jako pracownika, inne faktycznie jako część rodziny. Nie ma rodzin idealnych i trudno jest uniknąć jakichkolwiek rozczarowań – warto o tym pamiętać. Ważne jest, aby wiedzieć, że jedzie się do pracy, a nie na wakacje. Moje problemy wynikały głównie z trudnych relacji z host mamą i niejasno określonych godzin pracy, ale udawało się te kłopoty przezwyciężyć. Ważne, żeby nie pozwolić sobie wejść na głowę.

Czy uczestniczyłeś w spotkaniach au pair?
 
Tak i zdecydowanie je polecam! To sposób na zawarcie nowych znajomości, a spotkania często odbywają się w fajnych miejscach – nasze były na kręgielni, lodowisku czy meczu ligi baseballowej MLB, czasami po prostu w kawiarni.

Jak wykorzystałeś dwa tygodnie urlopu?
 
Pojechałem na 4 dni do Miami, a resztę spędziłem na Long Island i w domu z przyjaciółmi – jeden wielki odpoczynek!

Czy trudno było Ci spędzić rok z dala od domu?
 
Jeśli ktoś jest blisko związany z domem, ciężko jest mu nie myśleć o odległości dzielącej Was od rodziny w Polsce. Z kolei po powrocie nachodziły mnie myśli, czy warto było wracać, czy może trzeba było zostać.

Najmilsza chwila.
 
Każda wolna.

Najgorsze doświadczenie.
 
Mandat...

Moje rady.
 
Starajcie się mieć tylu przyjaciół, ilu tylko się da. Nie oszczędzajcie – zwiedzajcie, ile możecie. Jeśli macie jakieś problemy, od razu o nich mówcie. I nie zapomnijcie o Polsce!


Nasi AU-PAIRS

Co zadecydowało o wyborze rodziny goszczącej? Bardzo o mnie zabiegali, dużo dzwonili, przedstawili mi świetne warunki pobytu u nich, zaakceptowali mój słaby angielski i brak prawa jazdy. Ważne były dla nich moje oczekiwania i byli bardzo mili.
Bogumiła Kaczmarek


Czy miałaś jakieś problemy jako au pair? Tak, początkowo byłam niezadowolona z ilości obowiązków i godzin pracy. Moi rodzice goszczący są lekarzami, a to oznaczało, że muszę być bardzo elastyczna. Czułam się źle w ich domu, ale nie potrafiłam o tym rozmawiać ani z nimi ani z koordynatorką. Zastanawiałam się nawet nad zmianą rodziny. Pomogła jednak szczera rozmowa. Okazało się, że problemy wynikały z braku zrozumienia różnic kulturowych i odmiennych oczekiwań. Nagle, po rozmowie, wszystko zmieniło się na lepsze. Teraz jestem bardzo zadowolona ze swojej rodziny goszczącej.
Adrianna Szwarcbard


Moje rady dla nowych au pair. Przed wyborem rodziny upewnij się, ile godzin będziesz pracować, czy będziesz mieć wolne weekendy, jakie będą Twoje obowiązki, czy w pobliżu jest szkoła lub biblioteka, co lubią dzieci i jak spędzają czas wolny. Warto wiedzieć, czy rodzina często podróżuje i czy będziecie mogły jeździć wspólnie z nimi. Zapytaj, czy któreś z dzieci ma jakieś problemy wychowawcze.
Agnieszka Dończyk


Co Ci dał udział w programie? Dał mi możliwość spełnienia mojego marzenia o życiu w USA, o poznaniu nowego świata. Uzmysłowił mi rzeczy, których wcześniej nie dostrzegałem, pozwolił mi dorosnąć szybciej. Wcześniej nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak można żyć, co można robić. W Polsce po liceum wszyscy idą na studia, a później się martwią o pracę. Tutaj jest inaczej! Jak naprawdę chcesz pracować, nie ma problemu, zawsze jest coś, co chcesz i możesz robić. Pełno jest szans na start życiowy. Ten program otworzył mi oczy na świat. Wcześniej myślałem tylko, co miałbym robić w Polsce. A teraz myślę, co bym CHCIAŁ robić i GDZIE bym chciał to robić, teraz nie ma dla mnie żadnych granic w realizacji planów.
Cezary Serowski